(The Dark Divine)
Autor: Bree Despain
Liczba stron: 440
Moja ocena: 8/10
Autor: Bree Despain
Liczba stron: 440
Moja ocena: 8/10
Grace, pilna uczennica liceum, spotyka na lekcji sztuki dawnego przyjaciela - Daniela, który zniknął trzy lata wcześniej, pewnej pamiętnej nocy, w której brat Grace - Jude, wraca do domu cały skąpany we krwi, oskarżając o wszystko Daniela. Mimo obietnicy złożonej bratu, że będzie się trzymać z dala od dawnego przyjaciela, jest zafascynowana jego niezwykłymi zdolnościami artystycznymi i nie tylko.
Niby nic nowego się w tej książce nie pojawia: dziewczyna, zły chłopak, tajemnica, a jednak wciąga. Czyta się strasznie miło. Grace Divine jest uczennicą liceum artystycznego, czego jej strasznie zazdroszczę, bo też miałam do takowego iść, ale ostatecznie się rozmyśliłam i teraz żałuję. Na pierwszy rzut oka Grace niczego nie brakuje - ma kochającą rodzinę, przyjaciółkę, dobrze się uczy, a jednak, kiedy pojawia się Daniel, Grace uświadamia sobie, jak bardzo za nim tęskniła.
Oczywiście nie mogę pominąć 'tego złego'. Nie będę oryginalna, ale zaliczę Daniela do moich ulubionych bohaterów książkowych, mimo iż nie wyróżnia się zbytnio od innych książkowych draniów. Jude jest mi raczej obojętny. Według mnie za bardzo się wtrąca w życie Grace, jak na brata, ale to zrozumiałe. Autorka musiała jakoś z tego wybrnąć, bo rola Jude'a nie kończy się tylko na nadopiekuńczości wobec siostry.
Chyba jedyny minus tej książki to brak elementu zaskoczenia. Przynajmniej ja to tak odbieram. Już na początku lektury czytelnik może się domyślić, czym jest Daniel. I uważam, że raczej nikt nie powinien mieć problemu z ustaleniem tego, kto tak właściwie jest tym złym. To by było na tyle, jeśli chodzi o wady. Zalet jest zdecydowanie więcej. Oprócz tych wyżej wymienionych, mogę dodać, że podobał mi się pomysł. Autorka nieźle go wykorzystała. Z niecierpliwością czekam na drugą część, która ukaże się już w maju. Mam nadzieję, że Łaska utracona będzie tak dobra, jak jej poprzedniczka. Dziedzictwo mroku oczywiście jest godne polecenia.
Niby nic nowego się w tej książce nie pojawia: dziewczyna, zły chłopak, tajemnica, a jednak wciąga. Czyta się strasznie miło. Grace Divine jest uczennicą liceum artystycznego, czego jej strasznie zazdroszczę, bo też miałam do takowego iść, ale ostatecznie się rozmyśliłam i teraz żałuję. Na pierwszy rzut oka Grace niczego nie brakuje - ma kochającą rodzinę, przyjaciółkę, dobrze się uczy, a jednak, kiedy pojawia się Daniel, Grace uświadamia sobie, jak bardzo za nim tęskniła.
Oczywiście nie mogę pominąć 'tego złego'. Nie będę oryginalna, ale zaliczę Daniela do moich ulubionych bohaterów książkowych, mimo iż nie wyróżnia się zbytnio od innych książkowych draniów. Jude jest mi raczej obojętny. Według mnie za bardzo się wtrąca w życie Grace, jak na brata, ale to zrozumiałe. Autorka musiała jakoś z tego wybrnąć, bo rola Jude'a nie kończy się tylko na nadopiekuńczości wobec siostry.
Chyba jedyny minus tej książki to brak elementu zaskoczenia. Przynajmniej ja to tak odbieram. Już na początku lektury czytelnik może się domyślić, czym jest Daniel. I uważam, że raczej nikt nie powinien mieć problemu z ustaleniem tego, kto tak właściwie jest tym złym. To by było na tyle, jeśli chodzi o wady. Zalet jest zdecydowanie więcej. Oprócz tych wyżej wymienionych, mogę dodać, że podobał mi się pomysł. Autorka nieźle go wykorzystała. Z niecierpliwością czekam na drugą część, która ukaże się już w maju. Mam nadzieję, że Łaska utracona będzie tak dobra, jak jej poprzedniczka. Dziedzictwo mroku oczywiście jest godne polecenia.

0 komentarze:
Prześlij komentarz